201110.13
0
0

Tajemnica sukcesu Tuska i Palikota

. Jak wygrać wybory? Dlaczego i wygrali, a , i senator przegrali?

palikotDziś kluczem do sukcesu politycznego są… wskazujące oczekiwania i nastroje społeczne wyborców. Udowodnił to Donald Tusk, pokazał Janusz Palikot. Badania to jedno z najważniejszych narzędzi nowoczesnego marketingu politycznego. Nie wszyscy politycy zdają sobie jednak z tego sprawę.

Nowa jakość w marketingu politycznym
Powtórne zwycięstwo Platformy Obywatelskiej oraz sukces wyborczy ugrupowania Janusza Palikota wskazały nowe, tym razem już najważniejsze miejsce marketingu w działalności politycznej. Tym samym ostatecznie zakończyła się era, w której marketing polityczny był ważny, ale ważniejsza była choćby osobowość czy charyzma politycznego przywódcy.

Wygrali dzięki badaniom
Mało który komentator życia politycznego oceniając Donalda Tuska obejmującego funkcję premiera w 2007 roku wierzył w to, że będzie on w stanie do końca kadencji utrzymać wysokie poparcie społeczne. Zwłaszcza, że wcześniej żadnemu premierowi się to nie udało.

Z kolei Janusz Palikot rozpoczynając formowanie nowej partii politycznej w 2010 roku, według komentatorów był wręcz skazany na porażkę.

Tymczasem obaj politycy wygrali. Donald Tusk po raz drugi wygrał wybory, a Janusz Palikot ze swoim nowym ugrupowaniem dostał się do Sejmu i dziś jest w nim trzecią siłą polityczną.

Jak to możliwe? Wszystko za sprawą nowoczesnego sposobu uprawiania marketingu politycznego, w którym niezwykle istotną rolę odgrywają badania nastrojów społecznych oraz bardzo szczegółowa, naukowa wręcz analiza zachowań i oczekiwań elektoratu.

Dziś skuteczne uprawianie polityki polega m. in. na stałym monitorowaniu nastrojów społecznych oraz regularnym przeprowadzaniu złożonych badań socjologicznych wskazujących politykom czego oczekuje od nich .

Poniżej dwa przykłady obrazujące rolę badań nastrojów społecznych:

„Kibole” kontra nastroje społeczne
Podczas kampanii wyborczej Donald Tusk jednoznacznie i ostro wypowiedział się przeciwko bandytom stadionowym. Zamykając stadiony piłkarskie kilka miesięcy temu naraził się „kibolom”, ale także sporej rzeszy prawdziwych kibiców. Przypomnijmy, że Tusk sam jest fanem piłki nożnej i aktywnym kibicem. Dlaczego to zrobił? Ponieważ badania nastrojów społecznych wskazały jednoznacznie, że blisko 60 proc. społeczeństwa opowiada się przeciwko kibicom i ich zachowaniu.

W tej samej sprawie politycy Prawa i Sprawiedliwości broniąc bandytów stadionowych chcieli stanąć w opozycji do rządu. Nie zdawali sobie jednak sprawy z tego, że wpadli tym samym w pułapkę niewiedzy. Niewiedzy na temat nastrojów społecznych. Sporo na tym stracili.
Być może to właśnie ujęcie się za najbardziej znanym polskim „kibolem” Piotrem S. przez senatora Romaszewskiego spowodowało, że dziś jest już byłym senatorem…

Sformatowanie partii lewicowej
Janusz Palikot stworzył formację polityczną, jak sam ją określił, lewicowo-liberalną o zabarwieniu antyklerykalnym. To nie przypadek. To efekt przeprowadzonych licznych badań socjologicznych, które pokazały, że właśnie po lewej stronie sceny politycznej jest miejsce na nowy polityczny byt. Dobrze przeprowadzone badania wykluczają jakąkolwiek pomyłkę. To posunięcie okazało się doskonałe. Dziś, w obliczu kryzysu SLD, Janusz Palikot ma szansę zagospodarować całą lewą stronę sceny politycznej. Badania wskazywały na taką możliwość już przeszło rok temu.

Ciekawostką może tu być pomysł nie do końca spójnego tłumaczący antyklerykalizm Palikota, który choćby podczas sejmowego ślubowania w 2005 roku wypowiedział słowa „(…) tak mi dopomóż Bóg”. Kontrowersyjny poseł raz twierdził, że od 16 roku życia jest osobą niewierzącą, następnie tłumaczył, że to katastrofa smoleńska go zmieniła… Pewne jest to, że u Palikota nastąpiła… przemiana polityczna. Jeśli natomiast chodzi o przemianę światopoglądową – można mieć poważne wątpliwości, bo zdarzają się one niezwykle rzadko.

Dla porównania spójrzmy na partię Polska Jest Najważniejsza, która sformatowana został jako ugrupowanie prawicowe. Tu znów pułapka. W tej przestrzeni, obok PO i PiS absolutnie nie ma i w najbliższym czasie nie będzie miejsca na nową partię prawicową! O tym także jednoznacznie mówiły badania oczekiwań społecznych. Twórcy PJN najprawdopodobniej o tym nie wiedzieli i dziś są już w większości poza sceną polityczną.

Podsumowując. Obecnie uprawianie polityki polegającej na spotkaniu się kilku działaczy i myśleniu nad tym, co by tu robić, żeby zaistnieć, jak się sformatować i czego chcą wyborcy to polityczny archaizm. Dziś liczą się dobrze przeprowadzone badania socjologiczne, bez których żadne poważne działania polityczne nie mają większego sensu.

Odpowiedz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. Pola wymagane zostaly zaznaczone. *